Czy istnieje SEO pod ChatGPT?
W internecie można znaleźć coraz więcej nowych pojęć.
AI SEO, GEO, AEO, LLMO.
Brzmi to tak, jakby pojawił się zupełnie nowy rodzaj pozycjonowania. Tymczasem rzeczywistość wygląda znacznie spokojniej.
Nie istnieje przełącznik, który sprawi, że ChatGPT zacznie polecać Twoją firmę. Nie ma również zestawu tajnych ustawień pozwalających pojawić się w AI Overviews.
To, co naprawdę zwiększa szansę na widoczność, jest zaskakująco podobne do tego, co od lat pomagało zdobywać dobre pozycje w Google.
Strona musi być przede wszystkim wartościowa, czytelna i łatwa do zrozumienia.
Nie tylko dla algorytmów, ale przede wszystkim dla ludzi.

Wyobraź sobie dwie firmy
Obie projektują strony internetowe.
Pierwsza opisuje swoją ofertę jednym zdaniem.
„Tworzymy nowoczesne rozwiązania cyfrowe.”
Druga dokładnie wyjaśnia, czym się zajmuje. Osobno opisuje projektowanie stron, identyfikację wizualną, UX i branding. Pokazuje realizacje, opisuje proces współpracy i odpowiada na najczęściej zadawane pytania klientów.
Którą firmę łatwiej zrozumieć?
Odpowiedź wydaje się oczywista.
I właśnie o to chodzi.
Systemy AI również próbują zrozumieć, czym zajmuje się dana firma. Im bardziej konkretna i uporządkowana jest strona, tym łatwiej powiązać ją z pytaniami użytkowników.
Nie oznacza to, że każda dobrze opisana strona zacznie automatycznie pojawiać się w odpowiedziach AI. Ostateczny sposób doboru źródeł nie jest publicznie znany. Wiadomo jednak, że jasna komunikacja i wartościowe treści pomagają zarówno użytkownikom, jak i wyszukiwarkom lepiej zrozumieć zawartość strony.
Największy problem wielu firm nie ma nic wspólnego z SEO
Przeglądając strony internetowe klientów, często zauważam ten sam schemat.
Projekt wygląda nowocześnie.
Zdjęcia są dobre.
Kolory są spójne.
Natomiast po kilkudziesięciu sekundach nadal jednak nie potrafię odpowiedzieć na jedno proste pytanie.
– Czym właściwie zajmuje się ta firma?
To właśnie tutaj bardzo często zaczynają się problemy.
Nie dlatego, że stronie brakuje odpowiednich słów kluczowych.
Po prostu komunikacja jest zbyt ogólna.
Jeżeli użytkownik potrzebuje kilku minut, aby zrozumieć ofertę, istnieje duża szansa, że wcześniej zamknie stronę.
Dobra strona zaczyna się jeszcze przed projektowaniem
Większość osób myśli, że projekt strony zaczyna się od wyboru kolorów albo przygotowania pierwszego widoku.
Moim zdaniem najważniejsza część odbywa się dużo wcześniej.
Trzeba odpowiedzieć na pytania:
👉🏼 Do kogo kierujemy ofertę?
👉🏼 Jakie problemy rozwiązujemy?
👉🏼 Co użytkownik powinien zrobić po wejściu na stronę?
👉🏼 Jakie informacje są dla niego najważniejsze?
Dlatego podczas rozpoczynania nowych projektów zawsze zaczynam od uporządkowania tych informacji. Pomaga w tym dobrze przygotowany brief do strony internetowej. Dzięki niemu znacznie łatwiej stworzyć stronę, która odpowiada na potrzeby użytkowników, zamiast opowiadać wyłącznie o firmie.
AI nie zastąpi doświadczenia
Sztuczna inteligencja potrafi napisać poprawny artykuł. Potrafi również przygotować opis usługi, czy zaproponować strukturę strony.
Problem polega na tym, że podobne odpowiedzi może wygenerować każdemu.
To, czego AI nie ma, to doświadczenie zdobyte podczas współpracy z klientami.
To właśnie ono sprawia, że możesz opisać prawdziwy problem, pokazać proces myślenia i wyjaśnić, dlaczego w jednym projekcie wybrałeś konkretne rozwiązanie, a w innym zupełnie inne.
Takie treści są znacznie trudniejsze do skopiowania.
I właśnie dlatego stają się coraz bardziej wartościowe.

Czy warto przebudowywać stronę tylko przez AI?
Moim zdaniem nie.
Jeżeli Twoja strona jest czytelna, dobrze opisuje ofertę, odpowiada na pytania klientów i jest poprawnie przygotowana technicznie, nie ma powodu, aby przebudowywać ją wyłącznie dlatego, że pojawiły się AI Overviews albo ChatGPT Search.
Znacznie lepszym podejściem jest regularne rozwijanie strony.
Dodawanie nowych realizacji.
Publikowanie wartościowych artykułów.
Rozbudowywanie opisów usług.
Pokazywanie doświadczenia.
To działania, które przynoszą korzyści niezależnie od tego, czy użytkownik trafi na stronę z Google, ChatGPT czy innego narzędzia.
Jak sprawdzić, czy Twoja strona jest gotowa?
Najprościej odpowiedzieć sobie na kilka pytań.
– Czy po wejściu na stronę od razu wiadomo, czym zajmuje się firma?
– Czy oferta jest opisana konkretnie?
– Czy użytkownik wie, co zrobić dalej?
– Czy strona pokazuje doświadczenie i buduje zaufanie?
Jeżeli przy którymś z tych pytań pojawia się wątpliwość, warto zacząć właśnie od tego miejsca.
Sam do takiej analizy wykorzystuję metodę opartą na pięciu obszarach: komunikacji, treści, funkcjonalności, zaufaniu i wygodzie użytkownika. Na tej samej zasadzie działa przygotowany przeze mnie Audyt UX metodą 5C, który pomaga spojrzeć na stronę z perspektywy osoby odwiedzającej ją po raz pierwszy.
SEO w erze AI nadal opiera się na tych samych fundamentach
Rozwój sztucznej inteligencji zmienia sposób wyszukiwania informacji, ale nie zmienia tego, czego oczekują użytkownicy.
Nadal chcą szybko zrozumieć ofertę, znaleźć odpowiedź na swoje pytanie i trafić na firmę, której mogą zaufać.
Dlatego przygotowanie strony pod AI nie zaczyna się od nowych skrótów ani technicznych trików.
Zaczyna się od dobrze przemyślanej komunikacji, uporządkowanej struktury i treści, które rzeczywiście pomagają odbiorcy.
I właśnie takie strony mają największą szansę dobrze radzić sobie zarówno w klasycznych wynikach wyszukiwania, jak i w świecie, w którym coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja.